• Wpisów:13
  • Średnio co: 106 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:50
  • Licznik odwiedzin:4 371 / 1486 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
zapraszam Was dziewczynki na filmik w którym maluję
 

 
Hej hej

Makijaż dla każdego koloru oczu... Tęczaaaa ! To moja dzisiejsza praca paletką sleek ( aż 7 minut mi to zajęło !) ale chyba efekt fajny, co myślicie ?

  • awatar hairlovelo: Efekt fajny ale wymaga chyba sporo cierpliwości :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej dziewczyny
Jak wam się podoba mój wczorajszy makijaż ? jezeli chodzi o inne koloru oczu to dla oczu brązowych proponuje kreskę niebieska a dla niebieskich pomarańczową

  • awatar modallyvvv: zapraszam, http://allegro.pl/hm-sweter-karmelowy-brazowy-wkladany-serek-xs-i4589258028.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej hejj !
Moje drogie dzisiaj kilka słów o moich ulubionych pędzlach. Dosłownie kilka słów dlatego, że moja ocena będzie całkowicie subiektywna. Pędzle są narzędziami, które towarzyszą płci pięknej tak naprawdę od najmłodszych lat. Od zabawkowych małych pędzelków i pacynek w paletkach z Barbie po profesjonalne pędzle do użytku własnego lub w pracy wizażystki czy charakteryzatorki. Pędzle to sprawa indywidualna. Tak naprawdę każdy potrzebuje innego efektu. No więc oto krótka lista moich ulubionych pędzli oraz jeden pędzel z moich nieulubionych. Czytajcie

Moimi ulubionymi pędzlami do podkładów są: Hakuro H50 i Zaeva Stippling 125. Oba są cudowne !! Do swojej twarzy potrzebuję fajnego krycia, a oba te pędzle kryją rewelacyjne ponieważ podkład jest wklepywany Oba mają u mnie 6 ! Są świetne





Moim ulubionym pędzlem do konturowania jest mały pędzelek z Realtechniques "Setting brush". Używam go również do przypudrowywania korektora pod oczami bo jest bardzo delikatny, pięknie blenduje i można stopniowac nim odcienie.



Ulubionym pędzelkiem do różu jest pędzel Hakuro H21. Przyjemny, mięciutki, pięknie nakłada róż bardzo delikatnie go rozciera. Nakładam nim również rozświetlacz. No i jest mega wygodny ! Jeżeli chodzi o grubość, wagę itd. trzonka to ten jest numer 1 co jest również ważne bo np. ten Hakuro do podkładu jest dosyć ciężki i osoby nieprzyzwyczajone mogą boleć nadgarstki



Ulubieńcem w sprawach cieni jest pędzelek z Inglota 10PP. Standardowy pędzel, ale za to bardzo wygodny, pięknie nakłada i blenduje cienie, bardzo go lubię



Również z Inglota jest mój ulubieniec do linera. Malutki, skośny pędzelek nr 31T. Jest wygodny, trzyma się go fajnie w dłoni przez co ładnie maluje kreski.



MOIM NIEULUBIEŃCEM ever jest pędzel do różu z GoldenRose. Masakra ! Jest straszny. Już po 3 tygodniach używania jego włosie stało się twarde, nieprzyjemne, WYLATUJE. Cięzko się go czyści i w ogóle wszystko na nie ! Nie polecam !



No cóż.... to wszystkie moje ulubione pędzelki. Ulubione czyli takie, których używam po prostu zawsze, przy każdym makijażu. Komentujcie, piszcie jakie są wasze ulubione, może cześć z nich znam, a może są wśród nich takie których jeszcze nie testowałam Piszcie !
 

 
Hej hej !
Właśnie wróciłam z małych zakupów, kupiłam kilka moich ulubieńców ever i chciałabym Wam powiedzieć o kilku z nich

Jako pierwszy, mój absolutny ulubieniec, bezkonkurencyjny klasyk- podkład Loreal True Match w kolorze "D1 W1 ivoire dore/golden ivory". Co mogę powiedzieć o tym podkładzie... same plusy ! Po pierwsze gama kolorystyczna jest chyba jedną z większych jakie widziałam, myślę, że każda Polka znajdzie idealny kolor dla siebie. Zresztą tak też mówią w reklamie hehe Poza tym podkład tak jak twierdzi producent jest nawilżający i ma piękne satynowe wykończenie, delikatnie rozświetlające, a to za sprawą świetlistych drobinek. Rozprowadza się cudownie, ja uwielbiam takie podkłady czyli płynne ponieważ przy takiej konsystencji łatwo jest go nałożyć równomiernie i ewentualnie zwiększyć krycie poprzez dodanie kolejnej cienkiej warstwy. Przy dobraniu odpowiedniego koloru na skórze staje się niewidoczny. DOSŁOWNIE nie widoczny. Tak jak mówiłam jego wykończenie jest satynowe, ale zawsze można delikatnie przypudrować go pudrem matującym i to również daje piękny matowy efekt. Rozpisuje się na jego temat bo on naprawdę jest rewelacyjny !! Kupiłam go już po raz trzeci i jestem bardzo bardzo zadowolona tym bardziej, że często są na niego promocje. Normalnie kosztuje coś koło 50 zł a ja chociażby tym razem kupiłam go w Super Pharm za 31 zł. Czy ma minusy ??? hmmm..... jedynym minusem może być to, że przy tak ogromnej gamie kolorystycznej można si pomylić w odcieniu, ale zawsze można zapytać ekspedientki



Kolejnym, również klasycznym produktem jest Duraline z Inglota. Również jest to któreś z kolei moje opakowanie. Do czego służy ? Ma duży szereg zastosować i co chwilę poznaję kolejne, ponieważ jest to płyn bardzo delikatny dla skóry można się nim bawić i testować wszystkie warianty. Oto zastosowania, które znam:

- Tworzenie wszelkiego rodzaju linerów za pomocą naszych cieni. (Jeżeli któraś z was nie wie jak to robić o mówcie, wrzucę małą instrukcję)
- Tworzenie farbek do ust z cieni lub róży
- Użycie go jako bazy pod podkład, pod szminkę i pod cienie
- Do nakładania cieni na mokro
- Do rozrzedzania zaschniętych tuszy lub linerów w żelu
- Do tworzenia delikatnych korektorów z własnych podkładów rozwadniając je lub tworzenie korektorów z podkładów mineralnych
- Tworzenie farbek do brwi przy użyciu cieni




Słyszałam jeszcze o tym, że dziewczyny mieszają duraline z cieniami i robią wzorki na paznokciach, a po wyschnięciu po prostu przykrywają to warstwą przeźroczystego lakieru. Tak czy inaczej duraline ma mnóstwo zastosowań jest świetny a ponad to bardzo bardzo wydajny. Kosztuje jakies 20-23 zł za buteleczke, ale starcza ona mi średnio na pół roku przy intensywnym kombinowaniu z kolorami itd. więc to żaden wydatek Wszystkim Bardzo polecam, jak byście miały pytania co do zastosowań to piszcie w komentarzach a ja napiszę Wam instrukcję


I ostatnim tym mniej klasycznym ale również fajnym produktem jest Fixer z Kobo. Producent opisuje go następująco: "Utrwala każdy rodzaj makijażu pokrywając go niewidzialną powłoką, która przedłuża trwałość oraz zabezpiecza przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi (upał, deszcz, pot, zanieczyszczenia). Zapewnia trwałość i wodoodporność. W celu utrwalenia makijażu rozpylić utrwalacz w niewielkich dawkach z odległości około 30-40cm przy zamkniętych oczach i ustach." I co mogę o nim powiedzieć... no to samo co producent. Bardzo go lubię, fakt, że nie jest to najlepszy fixer jaki miałam ale ma fajną przystępną cenę bo około 25 zł za 150 ml i jest wydajny. Ładnie utrwala makijaż i chroni go przez róznymi bodźcami zewnętrznymi.




Ok moje drogie. To tyle. Mam nadzieję, że póki co mój blog się podoba Piszcie komentarze i do nastepnego !


 

 
Widziałam, że ostatni makijaż się Wam spodobał więc postanowiłam wrzucić kolejny. Oczywiście podam jeszcze nazwy i numery produktów jakich użyłam zarówno do poprzedniego jak i do tego makijażu

Ten makijaż jest propozycją głównie dla zielonych oczu takich jak chociażby moje. Jest to makijaż typowo wieczorowy. Jak wam się podoba ??


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pomyślałam sobie, że wrzucę dzisiaj zdjęcie jakiejś mojej radosnej twórczości.... Makijaż jesienny, dzienny a jednocześnie wieczorowy jak kto lubi Z kreską w kolorze brudnego, starego złota. Co myślicie ? Oceniajcie

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam Was ponownie !
Tak jak obiecałam, mam dla Was recenzję produktów do twarzy z górnej półki
Na pierwszy ogień idzie róż prasowany marki Estee Lauder. Mój kolor to numer 10 "Lover`s Blush Shimmer". Jego pojemność to 7g a cena to około 165 zł. "Koń" jaki jest każdy widzi. Wygląda pięknie, w środku ma fajne lusterko, standardowo prasowany, pędzelek w "pakiecie" aczkolwiek ja pędzelka nie używam ponieważ wolę większe pędzle. Używam do różu pędzla z Hakuro o którym napewno napiszę w którymś z kolejnych postów. Co mogę o nim powiedzieć... no cóż. Mój kolor ładnie wygląda na policzkach, to taka troche ciemna brzoskwinia... bardzo ciemna. Róż jest lekki i matowy, chociaż jego wykończenie nie jest takie zupełnie płaskie, ale nie ma w sobie żadnych natrętnych drobinek



Następnym produktem jest podkład mineralny z ArtDeco. Producent piszę o nim tak:
Połączenie właściwości kryjących klasycznego podkładu i jedwabiście matującej formuły pudru sypkiego.
- Zawiera wysokiej jakości kompleks minerałów: cynku i magnezu.
- Przeznaczony do wszystkich typów cery - od wrażliwej do tłustej.
- Sprawia, że cera wygląda perfekcyjnie gładko, naturalnie świeżo i promiennie.
- Nie zatyka porów.Bez talku, wosków i olejków.
- Dwutlenek tytanu i tlenek cynku chroni skórę przed promieniami UVA i UVB.
- Nie perfumowany.
Powinien być aplikowany specjalnym pędzlem typu kabuki Artdeco `Powder Brush for Mineral Powder Foundation` lub `Premium Powder Brush for Mineral Powder Foundation`.
Podkład jest przyjemny, można nim zakryć niedoskonałości a co wazniejsze jest lekki. Moje kolory to numer 340.6 i 340.4 . Używam dwóch z prostych powodów. Po pierwsze dlatego, że maluję tymi kosmetykami również inne osoby, a te kolory pięknie się mieszają ze soba i jestem w stanie przy odpowiednim dawkowaniu fajnie dobrać odcień do karnacji klientek, a po drugie używam tego ciemniejszego (6) do delikatnego konturowania twarzy. Co do pędzelka kabuki, również go kupiłam i myślę, że całkiem fajnie się sprawują w połączeniu.




Jeżeli takie recenzję podobają Wam się bardziej, dajcie znać Ach no i jeszcze myślałam o pokazaniu Wam kilku moich ulubionych pędzli.. co wy na to ?

Buziaki !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No Dziewczynki !
Jedna przemiła pani w komentarzu napisała mi, że te kosmetyki o których napisałam są cytuję "dziadowskie". Nie mam zamiaru się z nią spierać, ale już wszystko wyjaśniam. Oczywiście, że w porównaniu do takich firm kosmetycznych jak Mac, IsaDora czy chociażby Dr Irena Eris te o których pisze są słabej jakości, aleee....... Zdaję sobie sprawę z tego, że większość dziewczyn przesiadujących tu i czytających chociażby mojego bloga to nastolatki, a co za tym idzie pewnie nie każda ma tyle funduszy żeby bez mrugnięcia okiem kupować najdroższe kosmetyki. Jest to jak najbardziej normalne, że póki się uczycie i nie zarabiacie na tyle żeby te pieniądze się wam zwracały po miesiącu nie stać Was m.in na powyżej wymieniane firmy. Mówię tutaj ogólnie o większości osób. Dlatego ja postanowiłam nie pisać recenzji super drogich produktów bo uważam, że recenzje na temat tych z niższej półki są dużo przydatniejsze. Poza tym uważam, że nie powinno się porównywać takich firm kosmetycznych ponieważ większość z tych drogich istnieje na rynku ponad 40 lat, a te tańsze to młode korporacje, za które może za 20 lat, a może za mniej zapłacicie równie wysokie ceny. Tak czy inaczej, ok, w porządku. Jeżeli uważacie, że nie mam racji to jeszcze dziś wrzucę recenzję kosmetyków z górnej półki

Pozdrawiam Was bardzo ciepło
Do następnego !
  • awatar Dulce Galleta: a smarujcie się badziewiem, nie ja później będę miała sparciałą twarz i przedwczesne zmarszczki:]
  • awatar Ola Na Temat Urody: Oczywiście, że tak ! To prawda warto zainwestować, bo na twarz nie można nakładać byle czego ale dobre kosmetyki trafiają się też w tych tańszych podobnie jak buble w super drogich firmach. Różnie to bywa. Tak czy inaczej staram się po prostu wypośrodkować, znaleźć wspólny mianownik i nie przekraczać cen recenzowanych produktów w górę zarówno jak i w dół ;)
  • awatar Warszawianka91: Ojj nie same nastolatki:)!! Akurat w kosmetyki warto jest zainwestować bo za ceną idzie jakość produktów oraz wydajność. Czekam na dalsze posty kosmetyczne!!!<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej Dziewczyny !
Wczoraj chciałam napisać, ale mój internet postanowił zrobić sobie wolne. Ale piszę dzisiaj i mam dla Was coś myślę ciekawego. Ostatnio byłam na zakupach. Moje zakupy trwają zazwyczaj od pół godziny do godzinki max bo wbrew stereotypom wcale zakupów nie lubię ! Oczywiście lubię kupować, ale wolę robić zakupy online. Kilka nowości, część z nich kupiłam po raz kolejny a inne po raz pierwszy

Pierwszym ciekawym produktem jest sypki ryżowy puder transparentny z PierreRene. Bardzo fajny produkt, można nałożyć go cieniutkimi warstawmi, które nie dają dodatkowego koloru więc idealnei nadaje się do matowienia w ciągu dnia. Numer tego koloru to oczywiście 00 Pięknie utrwala makijaż i blenduje. Pojemność mniej więcej standardowa 8g. Jedynym jego minusem jest to, że ma formułę porównywalną do mąki więc ciężko go nałożyć tak żeby się nie osypał na bluzkę czy spodnie, ale za to jest bardzo lekki i praktycznie go nie czuć.



Drugim produktem jest Matt Powder czyli prasowany puder matujący z Kobo. Kupiłam go już poraz drugi. Mój kolor to 301 Pale Beige. Nie jest to rewolucyjny kosmetyk, a raczej zwykły puder, ale jest lekki i ładnie matuje. Jego pojemność to 9g.



Następną rzeczą jaką zakupiłam jest kredka do oczu Kohl Kajal z Catrice. Odcień 105 Purple Du Soleil. Piekny satynowy odcień fioletu, ale kredka sama w sobie raczej nie należy do tych bardzo miękkich. Standardowa wielkość.



Bardzo przyjemnym kosmetykiem okazał się też prasowany róż z Bell 2skin packet. Jest taniutki i chociaż nie przepadam za produktami z Bell okazał się być bardzo bardzo fajny ! Ku mojemu zaskoczeniu trzyma się na policzkach pare godzin. Jeżeli chodzi o game kolorystyczną widziałam tylko 2 odcienie. Mój to numer 052 czyli bardzo typowy - różowy kolor chociaż mam nadzieję, że znajdę taki w odcieniu brzoskwini lub coś w ten deseń.



Pokusiłam się także na lakier do paznokci. Jego kolor bardzo bardzo neonowy nosi numer 821. Kupiłam go w Butiku, firma to Vipera. Na pewno gdzieś jeszcze je dostaniecie. Jest to cała seria neonowych lakierów, pojemność 9ml.



Kupiłam jeszcze dwie szmineczki. Jedna z Manhattanu "Perfect creamy & care" w kolorze 34N. Jeżeli chodzi o jej wytrzymałość na ustach to szału nie ma, ale kolor jest piękny ! Wielkość oczywiście standardowa podobnie jak w przypadku drugiej szminki z GoldenRose Perfect Shine w kolorze 205. Jest to przyjemny kolor nude wpadający może bardzo delikatnie w róż, natomiast na moich ustach wygląda zupełnie inaczej niż w aplikatorze.




No to co... Tyle na obecną chwilę. Pewnie często będę pisać o moich nowościach bo dość często mi ich przybywa. Bardzo Was proszę o komentarze i pozdrawiam cieplutko *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej Hej !
Wczoraj wieczorkiem poszłam z chłopakiem i znajomymi do knajpki i długo myślałam nad makijażem. Chodziło o taki makijaż, który wytrzyma bite kilka godzin w idealnym stanie. Postawiłam na usta ! Wykombinowałam mieszankę produktów do ust, która nawet ku mojemu zaskoczeniu wytrzymała 12 godzin w nienaruszonym stanie pomimo tego, że piłam i jadłam w między czasie ! Tę właśnie kombinację chciałam Wam zdradzić i mam nadzieję, że będzie przydatna !

Pierwszym krokiem jaki wykonałam był oczywiście peeling ust. Prosty przepis, na pewno każda z Was go zna. Do filiżanki wsypałam 2 łyżeczki cukru i wlałam łyżeczkę płynnego miodu. To oczywiście wymieszałam, nałożyłam na usta i wykonałam peeling. Następnie pomalowałam całą buzię, oczy, nałożyłam róż, bronzer itd. czyli po prostu wykonałam cały makijaż. Na brzegi ust nałożyłam podkład aby zatrzeć ich naturalne granice.

Pierwszym produktem z tych do ust, który nałożyłam była konturówka z GoldenRose "Emily" w kolorze 202. Dzięki niej nie tylko optycznie powiększyłam usta ale także zatrzymałam później nałożone produkty na ustach.



Kolejnym krokiem było nałożenie pędzelkiem BARDZO cienkiej warstwy słynnej już matowej pomadki z GoldenRose "Velvet Matte" w kolorze 09.



Szminka ta juz w sama w sobie jest "długodystansowcem", ale postanowiłam nałożyć na nią jeszcze jeden produkt. Tym produktem był tint z Bell w kolorze nr 10.



Teoretycznie jest to błyszczyk, ale po zastygnięciu staje się matowy. Jest jaśniejszy niż pomadka z GoldenRose więc nałożyłam go od wewnątrz do mniej wiecej 3/4 powierzchni wyrysowanych ust tworząc delikatne ombre.

Ostatnim produktem, juz nie koniecznym był błyszczyk z Celii z linii "Woman" w kolorze 02. Jest to bardzo przyjemny, długotrwały błyszczyk do ust. Nałożyłam go ponieważ nie chciałam żeby moje usta były całkowicie matowe, a jednocześnie chodziło mi o bardziej satynowe wykończenie.



A tu macie zdjęcia moich ust. Co prawda nie miałam do dyspozycji lustrzanki więc zrobiłam je telefonem, ale mam nadzieję, że Wam się podobają.




Firmy i kolory, które podałam w opisie tego zestawienia nie są koniecznością absolutnie ! Bądźcie kreatywne. Wypróbujcie mój sposób albo same pokombinujcie. W każdym wariancie proszę, pochwalcie się w komentarzach jak wyszło

Do następnego !
  • awatar Ola Na Temat Urody: Cieszę się, że Wam się podoba ! :) Jeszcze dzisiaj kolejny post, zapraszam ! :)
  • awatar Być Idealną ..: Ale świetne kolory! :)
  • awatar Ruda1990: Swietnie wyglądają. Ja niestety nigdy nie miałam konturówki do ust. Mimo 24 lat, jakoś nie ogarnęłam tego tematu jeszcze. ;) Nie bardzo potrafię dobierać sobie odcienie więc najczęściej na moich ustach ląduje odżywcza pomadka. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej Dziewczyny !
Przychodzę do Was z czymś mam nadzieje ciekawym i przydatnym. Przychodzę z blogiem poświęconym temu o co kobiety nieustannie dbają i o co nieustannie zabiegają czyli urodzie. Zacznę może od początku. Jak krzyczy duży tytuł na górze, na imię mi Ola. Jestem makijażystką/makeupem/wizażystką czy jak tam chciałybyście nazywać moją pracę. Chciałabym się podzielić z Wami moim doświadczeniem i wiedzą już zdobytą, ale także moimi celami, marzeniami i tym co sama dopiero poznaję. Ale żeby była jasność. Czym jest dla mnie makijaż ? Makijaż zalicza się do grona tzw. potrzeb luksusowych. O wiele ważniejsze są takie aspekty naszego życia jak zdrowie, rodzina, przyjaciele. Jednak kiedy to wszystko w naszym życiu zajmuje odpowiednie miejsce wtedy przychodzi czas na myślenie o sobie. Kiedy przychodzi do mnie przyszła panna młoda czuje się zobowiązana a jednocześnie bardzo szczęśliwa, że mogę przyczynić się do tego by w ten wyjątkowy dzień w jej życiu sama mogła poczuć się wyjątkowo. Kiedy na fotelu opiera się spracowana i zabiegana kobieta jestem zadowolona, że mogę sprawić by zmęczenie ustąpiło miejsca pięknej, świeżej twarzy podkreślonej tym co teoretycznie jest mało ważne, a dla kobiet tak niezbędne. I chociaż istnieje wiele ważniejszych ludzi takich jak lekarze, prawnicy, biznesmani, ja czuje się bohaterką bo moja praca wywołuje uśmiech na twarzy i uszczęśliwia moje klientki. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie ciepło i że znajdzie się tu trochę osób myślących podobnie jak ja. Zachęcam Was do komentowania i gorąco Was pozdrawiam ! ;*